czwartek, 10 września 2015

Zielony Białystok i Zoo...


Zielony Białystok i Zoo...

Białystok zaskoczył mnie dużą ilością zielonych miejsc, pięknych parków i rezerwatów. W jednym z parków znajduje się małe zoo, które dostępne jest dla każdego bezpłatnie, obecnie jest modernizowane. Ostatni raz byłam w zoo w Oliwie kiedy moja latorośl była jeszcze mała. Zabawnie się składa, że teraz też byliśmy razem :) w ramach spaceru, gdyż park ten znajduje się niedaleko miejsca zamieszkania syna. Na sobie miałam zestaw z rzeczy, które już wcześniej pokazałam na blogu w innych połączeniach.

Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...
Przede mną syn i jego dziewczyna :))


Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...

Kamizelka/ waistcoat - Zara
Koszulka/ t-shirt - Pull&Bear
Legginsy/ leggings Qed London
Sandały/ sandals - Ecco
Torba/ handbag - Versace
Okulry/ glasses - Primark

Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...

Zielony Białystok i Zoo...
Pan żubr do nikogo nie chciał podejść, kiedy zostałam sama z fotografem (mężem)szybkim krokiem podszedł do nas i chętnie nam pozował :)))

Zielony Białystok i Zoo...

fot. Joseph





niedziela, 6 września 2015

biała spódnica z dżerseju i pobyt w Białymstoku/ white skirt with a jersey and stay in Bialystok...



white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

Tak, już po urlopie, pogoda była cudowna, trzy tygodnie słońca, dla kogoś stęsknionego za nim jak ja to raj. Powrót do Dublina był przeskokiem ze skrajności w skrajność. Mianowicie z tem. około 35 st na raptem 8 w ciągu kilku godz. Przeżyliśmy z mężem szok termiczny, chyba pierwszy raz coś takiego doświadczyłam... Zdjęć ze stylizacjami mam nie wiele, brak czasu, czasem możliwości. Poza tym nauczyłam się pakować w bagaż podręczny, który jest niewielki, więc ubrań nie za dużo  miałam ze sobą, do tego mało letnich jak się okazało...
Podróż do Białegostoku związana była z odwiedzeniem syna, który tam zawędrował i jak na razie osiadł, więc trzeba było zobaczyć jak latorośl zadomowiła się ;) Poznaliśmy też przemiłą rodzinę, która ugościła nas i sprawiła, że pobyt jest miłym wspomnieniem. 
Zwiedziliśmy centrum miasta z pięknym rynkiem ale najbardziej zachwycił mnie Pałac Branickich wraz z ogrodami, który obecnie jest siedzibą rektoratu Uniwersytetu Medycznego. Nie znając jego historii od razu skojarzył mi się z Wersalem, potem przeczytałam, że pałac nazywany jest Wersalem Polskim, Wersalem Podlasia lub Wersalem Północy. 
Na sobie w tym upalnym dniu miałam jako nowość białą spódnicę z dżerseju, kupiłam ją w butiku tuż koło domu w pierwszy dzień urlopu, nie mogłam się jej oprzeć :)) reszta już była....




white skirt with a jersey and stay in Bialystok...


white skirt with a jersey and stay in Bialystok...


white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

Koszulka/ t-shirt - Dunnes
Spódnica/ skirt - Unisono
Sandały/ sandals - Ecco
Torba/ handbag - Versace
Okulary/ sunglasses - Primark
Zegarek srebrny/ silver watch - vintage

white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

Ostatnie trzy zdjęcia są wykonane telefonem komórkowym.
white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

white skirt with a jersey and stay in Bialystok...

white skirt with a jersey and stay in Bialystok...



Fot.Joseph





środa, 26 sierpnia 2015

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...


Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Urlop jeszcze trwa, pogoda dopisuje z czego najbardziej jestem zadowolona. Czas szybko ucieka i ciągle go mało ale nie narzekam, tu jest mój dom i tu czuje się u siebie. W domu małe zmiany, które od dawna były zaplanowane... Sesja zrobiona w Elblągu tuż koło domu, przy kanale elbląskim. Na sobie mam zbieraninę z szafy, nie tylko mojej ;) Płaszcz z szafy mojej mamy, jak go zobaczyłam musiał być mój, bluzka była już na blogu, spodnie prawie vintage, sandały również już nie nowe, zapomniane, odkopane.... Wszystko wygrzebane i ze sobą według mnie dobrze połączone, myślę, że i wam się spodoba :)





Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Ulica przy której mieszkam :)
Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...



Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Płaszcz/ coat - z szafy mamy
Spodnie/ trousers - nn
Koszulka/ t-shirt - Tkmaxx
Sandały/ sandals - CCC
Torba/ handbag - Michael Kors
Okulary/ glasses - Primark

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

Dżinsowy płaszcz/ Denim coat...

fot. Joseph